Radni powiatu nyskiego: Oddajcie nam oddział chirurgii naczyniowej!

Rada powiatu nyskiego jednogłośnie przyjęła stanowisko do władz państwowych i NFZ o przywrócenie w Nysie oddziału chirurgii naczyniowej.

Apel popierają także mieszkańcy, nyscy diabetycy zebrali ok. 300 podpisów pod podobną petycją. Taki oddział działał w Nysie do listopada ub. roku, ale spółka Polsko Amerykańskie Kliniki Serca wypowiedziała kontrakt z NFZ, uznając że roczna kwota na jego prowadzenie (1,2 mln zł) dalece nie wystarcza. Od roku pacjenci z całej Opolszczyzny są przyjmowani tylko przez Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Opolu, który przejął kontrakt Nysy. Tymczasem w samej Nysie stoi niewykorzystany budynek szpitalny i sprzęt wart ok. 10 mln zł. - W chwili obecnej Opolski Oddział NFZ nie ma możliwości podjęcia nowych zobowiązań finansowych - komentuje apel rzecznik NFZ Barbara Pawlos. Tymczasem dyrektor nyskiego szpitala Norbert Krajczy po rozmowach z władzami jest przekonany, że na 90 proc. taki oddział powstanie w Nysie. Do konkursu na jego prowadzenie stanie ZOZ w Nysie, ale potem zleci to zadanie spółce PAKS, korzystającej z tego samego sprzętu i personelu medycznego. Dyrektor Krajczy szacuje, że miesięczny koszt działania oddziału to 4 mln zł w systemie planowym i 8 mln przy prowadzeniu ostrych dyżurów. - Teraz pacjenci z Opolszczyzny wyjeżdżają na zabiegi do Wrocławia i Katowic, gdzie te procedury są wycenione drożej niż u nas - uzasadnia Krajczy. - Za tę migrację pacjentów Opolski Oddział NFZ traci rocznie ok. 30 mln zł.

www.nto.pl