Żądają zwiększenia nakładów na służbę zdrowia w regionie. Rozpoczął się samorządowy protest

Opolszczyzna dostaje najmniej pieniędzy na ochronę zdrowia w całym kraju. Rocznie dostajemy 2,4% świadczeń NFZ w skali kraju. Do odpowiedniego funkcjonowania opolskiej służby zdrowia brakuje, jak szacują samorządy, 0,2%, czyli 140 mln zł. Dzisiaj (7.02) w Nysie odbyło się spotkanie starostów i dyrekcji opolskich szpitali, na którym rozpoczęto akcję "Razem dla zdrowia. Samorządowy protest przeciw dyskryminacji Opolskiego".

- System musi być bardziej sprawiedliwy. Mamy kilka pomysłów na poprawę tego finansowania - mówi Czesław Biłobran, starosta nyski. - Ja to nazywam takim "janosikowym zdrowotnym". Jeśli w systemie finansowania samorządów ci słabsi otrzymują pomoc od tych mocniejszych, tak samo powinno być w przypadku służby zdrowia. Rozpoczynamy protest. Nie jest to protest przeciwko NFZ-owi, przeciwko rządowi. Jest to proces przeciwko systemowi rozdziału pieniędzy, przeciwko liczeniu. Chcemy być bezpieczni, jeżeli chodzi o zabezpieczenie zdrowotne.

W proteście mogą wziąć udział wszyscy mieszkańcy regionu. Rozpoczyna się zbiórka podpisów, które wraz z postulatami samorządowców trafią do wojewody oraz ministra zdrowia i premiera.

Problem finansowania dotyka wszystkich opolskich powiatów. Jak zaznacza Krzysztof Konik, dyrektor Brzeskiego Centrum Medycznego, problemem są braki kadrowe a także zbyt duża liczba łóżek.

- Możemy zgromadzić wokół siebie 30-40 posłów, którzy wsłuchają się, zrozumieją ten problem i rozpoczną po prostu pewne prace legislacyjne. Pod względem ilości kadry medycznej lekarskiej jesteśmy jednym z ostatnich krajów w Europie. za to jeżeli popatrzymy na ilość łóżek w przeliczeniu na 10 tys. mieszkańców, to jesteśmy w czołówce. To nie łóżka leczą. Łóżek jest zdecydowanie za dużo, zresztą mapy potrzeb zdrowotnych to wskazały - dodaje Konik.

Piotr Pośpiech, starosta kluczborski, zaznacza, że trudnej sytuacji winien jest algorytm, za pomocą którego wylicza się nakłady finansowe na ochronę zdrowia dla poszczególnych województw.

- Czas najwyższy powiedzieć o tym, że on działa dla Opolszczyzny in minus - przekonuje. - On przynosi nam konkretne, wymierne straty, naszym pacjentom. W obecnej sytuacji to jest źródło problemów rozlicznych szpitali, przychodni i innych jednostek ochrony zdrowia, z którymi musimy się na co dzień mierzyć. My sobie radzimy z lokalnymi problemami, ale czas najwyższy, żeby pokazać przyczynę.

Samorządowcy podpisali dzisiaj listę postulatów, które znajdą się w liście skierowanym do rządu. Rocznie opolski NFZ otrzymuje na ochronę zdrowia 1,7 mld zł.