Jarosław Biliński: Większe składki dla pacjentów, którzy nie dbają o swoje zdrowie!

Trzeba wprowadzić bilans dla pacjentów. Jeśli obywatel na niego nie przyjdzie, to za karę powinien zapłacić większą składkę zdrowotną - powiedział w rozmowie z Medexpressem Jarosław Biliński, wiceszef Porozumienia Rezydentów OZZL.

Według Bilińskiego przynajmniej raz w roku albo raz na pół roku w POZ powinny być organizowane obowiązkowe wizyty profilaktyczne dla pacjentów. Pacjenci dowiedzieliby się wówczas, na jakie badania i do jakiego lekarza powinni się zgłosić, a także na jakie choroby mogą zachorować. - Jeśli pacjent nie stawiłby się w określonym terminie u lekarza, to za karę powinien zapłacić większą składkę zdrowotną. Obywatel, rezygnując z bilansu, daje do zrozumienia, że nie chce dbać o swoje zdrowie - tłumaczył Biliński

Zdaniem Bilińskiego wprowadzenie wizyt profilaktycznych skróciłoby kolejki do specjalistów, gdyż pacjent wiedziałby już do jakiego lekarza powinien pójść. Obecnie 90 proc. pacjentów przychodzi do POZ z błahymi problemami. Z drugiej strony lekarz, który ma pięć minut na pacjenta nie jest w stanie wszystkiego mu wytłumaczyć. - Pacjenci zazwyczaj denerwują się z powodu swoich dolegliwości, bo ich nie rozumieją i nie wiedzą, co dokładnie powinni zrobić. Zapisują się do 10 placówek, bo chcą uzyskać potrzebną wiedzę. Tym bardziej prowadzenie działań mających na celu zwiększenie świadomości pacjentów na temat zdrowia jest jak najbardziej wskazane.

Co więcej często jest tak, że ludzie starsi przychodzą do POZ, ponieważ chcą z kimś porozmawiać. - Moim zdaniem w każdej placówce powinna pracować pielęgniarka środowiskowa, która informowałaby pacjenta o tym, jakie działania należy podjąć, aby dbać o zdrowie - zaznaczył Biliński. Przykładowo pacjent, który cierpi na nadciśnienie tętnicze zazwyczaj idzie po radę do kardiologa, a powinien pójść na wizytę do lekarza rodzinnego.

Według Bilińskiego system ochrony zdrowia jest maksymalnie zbiurokratyzowany, a specjaliści medyczni są od wszystkiego. Gdyby lekarz zajmował się tylko leczeniem, to wszyscy by na tym skorzystali. Lekarz podczas wspomnianej pięciominutowej wizyty nie jest w stanie odpowiedzieć pacjentowi na wszystkie nurtujące go pytania. Pacjent wychodzi niezadowolony, bo nie otrzymał wystarczających informacji na temat choroby. A jak wynika z badań, Polacy mało wiedzą na temat zdrowia i często radzą się „Dr Google” - W liceach, technikach powinna być wprowadzona edukacja społeczna, dzięki której uczniowie nabyliby podstawowe informacje na temat swojego zdrowia. Edukacja to podstawa - podsumował Biliński.