Aktualności

Cieszyński: jest szansa na przyspieszenie łagodzenia obostrzeń, ale...

Brak wzrostu zakażeń po pierwszych krokach łagodzenia obostrzeń umożliwi zapowiadane wcześniej wprowadzenie kolejnych kroków w kierunku łagodzenia obostrzeń, które zapewne dzisiaj przedstawi na konferencji premier Morawiecki - mówił wiceminister zdrowia w czasie konferencji online w programie "Rozmowa Piaseckiego" na antenie TVN24.  - Jeżeli okaże się, że liczba zakażonych będzie rosnąć, jesteśmy gotowi do kroku wstecz - dodał.

 

Zdaniem wiceministra Cieszyńskiego sytuacja rozwija się na tyle dobrze, że jest szansa na to, że pewne rzeczy zostaną przyspieszone względem tego, co było pierwotnie zaplanowane.

- Jestem przekonany, że dzisiaj będziemy mogli ogłosić kolejne elementy, które pozwolą naszemu codziennemu życiu powrócić do normalności. Trudno oczywiście zakładać, że będzie to wyglądało dokładnie tak jak kilka miesięcy temu, ale nasz rzeczywistość gospodarcza i społeczna będzie się w coraz większym stopniu otwierać - mówił wiceminister

Jak przekonywał rozmówca Konrada Piaseckiego dzisiaj możliwości testowania przez laboratoria ze środków publicznych nie są w pełni wykorzystane.

- Jesteśmy skłonni zwiększać możliwości testowania. Mamy na to środki finansowe i organizacyjne, aby to robić, ale podstawą są zlecenia. Na przykład prof. Simon, który jest ekspertem w tej dziedzinie, powiedział w jednym z wywiadów, że on sam zastanawia się, dlaczego nie jest zlecanych więcej testów. Jesteśmy otwarci na to, aby realizować strategię robienia jak najwięcej testów - dlatego choć zaczynaliśmy od kilku laboratoriów, uruchomiliśmy ich już prawie sto - mówił Cieszyński.

Jak dodał, na obecny moment możliwości laboratoriów szacowane są na 25 tysięcy testów dziennie.

Pytany o wykonywanie testów w kierunku koronowirusa wśród personelu medycznego, wiceminister mówił, że uzasadnione jak najczęstsze testowanie pracowników służby zdrowia jest bardzo dobrym pomysłem.

Jak poinformował wiceminister Cieszyński, we wtorek (28 kwietnia) minister Szumowski skierował specjalne pismo, w którym wskazano, żeby wobec personelu medycznego zastosować swego rodzaju domniemanie dotyczące osób, w szczególności pracujących w szpitalach jednoimiennych, tam gdzie są oddziały zakaźne, że miały one kontakt z osobami zakażonymi.

Jak podkreślał, jeżeli tylko dyrekcja takiego szpitala, wraz ze służbami epidemiologicznymi, uzna, że taki pracownik systemu ochrony zdrowia powinien mieć wykonany test, to on powinien być wykonany i zapłaci za niego NFZ.