Aktualności

Zaskakujące dane: liczba wizyt u specjalistów nie spadła tak jak się spodziewano

Jak poinformowała Rzeczpospolita, według danych uzyskanych z NFZ o liczbie wizyt u specjalistów w pierwszym miesiącu kwarantanny społecznej spowodowanej koronawirusem, tylko średnio o 30 proc. mniej wizyt zanotowali w marcu specjaliści przyjmujący pacjentów w ramach umowy z Funduszem.

 Zarówno urzędnicy, jak i niezależni eksperci spodziewali się, że liczba wizyt spadnie nawet o 80 proc. Okazało się, że w większości specjalizacji wykonano 70 proc. średniej za styczeń i luty.

Tylko o 26 proc. spadła w marcu liczba wizyt w poradniach kardiologicznych, mających kontrakt z NFZ. Niewielki spadek zanotowały równie oblegane poradnie diabetologiczne (13 proc.) czy ginekologiczno-położnicze (26 proc.). Jedynie o 20 proc. spadła liczba wizyt pacjentów u endokrynologów, natomiast ortopedzi zrealizowali w poradniach o 33 proc. świadczeń mniej niż w styczniu i lutym.

Największe, bo 50-procentowe, spadki dotyczą mniej obleganych dziedzin, takich jak toksykologia czy leczenie wad postawy u dzieci. O 40 proc. spadło wykonanie świadczeń w poradniach hepatologicznych, zajmujących się leczeniem chorób wątroby, laryngologii dziecięcej i okulistyce.

Jak mówił wcześniej Rzeczpospolitej prezes NFZ Adam Niedzielski, wyniki zaskoczyły nawet kierownictwo Funduszu, które spodziewało się nawet spadków 80-100-procentowych.

Przyczyn tak niewielkiego spadku liczby wizyt lekarskich można upatrywać w teleporadach. Jednak, o ile placówki POZ mogły udzielać świadczeń zdalnie jeszcze przed pandemią, o tyle teleporady w AOS zostały wpisane do koszyka świadczeń gwarantowanych przez NFZ już w trakcie lockdownu.

Jednak zdaniem niektórych ekspertów dane za marzec nie pokazują w pełni wpływu pandemii na liczbę wizyt u specjalistów. To pokażą dopiero dane za kwiecień, kiedy informowano, że do zakażeń koronawirusem dochodzi głównie w jednostkach ochrony zdrowia.

Więcej: rp.pl
źródło: rynekzdrowia.pl